Wiesz… SIERPIEŃ TO BYŁA TAKA N I E D Z I E L A, a od 4.09 dopiero się zacznie … usłyszałam niedawno…
A co w niedzielę? Wiadomo, najczęściej – „oczekiwanie” na kierat poniedziałku i całego tygodnia obowiązków, aż do piątku (wiadomo „piątek, piąteczek, piątunio” – hasło, na które dostawałam gęsiej skórki przez wiele lat, nie godząc się na życie od piątku do piątku).
I już kołowrotek zmartwień i stresu gotowy, bo takim nastawieniem i kłębiącymi się myślami dmuchamy sobie tego przysłowiowego „smoka strachu”, że już za chwileczkę, już za momencik będzie GORZEJ. I jest… gorzej i jeszcze gorzej…
Ale co z tym zrobić zapytasz? Odpowiem tak, jak wielokrotnie na wstępnych sesjach mentoringu kariery z klientami, którzy po tym, jak opowiadają mi swoje historie oczekują prostych i szybkich porad w drodze do swojego celu.
To zależy … Żart!
Tak naprawdę, w większości wypadków odpowiadam, że zanim zrobimy krok do przodu potrzebujemy zrobić kilka kroków do tyłu, które tylko p o z o r n i e są do tyłu ponieważ bez zrobienia ich nie ma opcji pójścia naprzód. Są to najczęściej tematy przez nas nieodrobione / nieprzemyślane, bo to one składają się na nasze poczucie Twojego długofalowego bezpieczeństwa zawodowego (bez względu na czynniki zewnętrze) np.:
– w jakim miejscu swojej kariery jestem, a co jest moim planem na najbliższy rok – 3 lata;
– na ile to miejsce / rola, w którym/ej jestem, jest moim miejscem docelowym na czas do emerytury (szczególnie dla osób 45+);
– o czym zawodowo myślę ale tego nie robię;
… a to tylko początek
W rozwoju naszych karier profilaktyka jest tak samo ważna jak w naszym zdrowiu psychicznym – inaczej czeka nas niespodziewany atak kończący się akcją ratunkową…
A jak tam u Ciebie? Jesteś już w „blokach startowych” na rozpędzony wrzesień od poniedziałku?
